Podobnie jak Hitler, Hess był ranny w pierś od kuli snajpera. Potem odbył szkolenie lotnicze. Po wojnie zapisał się na Uniwersytet Monachijski. Traktat wersalski zmusił Niemcy do płacenia niebotycznych reparacji wojennych, dlatego gospodarka upadla, pojawiła się inflacja i zamieszki. Największą krytykę traktatu wersalskiego ogłosiła NSDAP. Hess uczestniczył w wiecach, na których winą za wszystko obarczano zdrajców z Republiki Wajmarskiej, Bolszewików i Żydów. Na jednym z takich spotkań poznał Hitlera, było to w 1920 r. Trzy lata później inflacja szalała, a także istniało zagrożenie komunistycznej rewolucji. Hitler próbował przejąć władzę w Monachium. Wraz z Hessem i kilkoma innymi ludźmi. Pucz zakończył się klęską, a Hitler trafił do więzienia. Hess uniknął aresztowania, ale był tak lojalny, że wkrótce sam zgłosił się na policję. Jak się okazało, Hess dyktował Hitlerowi sporą część rozdziałów jego książki Maine Kamp. Wspólny pobyt w Lantsbergu wzmocnił przyjaźń między nimi. Gdy Hitler otrzymał propozycję tworzenia rządu, Hess był przy nim, stanowił swoiste sumienie partii.
Był bardzo bliski Hitlerowi; był jego ochroniarzem i sekretarzem. Hitler uważał go za całkowicie lojalnego i dlatego powierzył mu kontrolę nad partią, która w tym okresie była poważną silą w Niemczech. Hess chciał utrzymać pokój z Wielką Brytanią, ale uderzyć na Wschodzie, czego efektem miało być zdobycie przestrzeni życiowej i unicestwienie bolszewickiej Rosji. Wybuch II wojny światowej całkowicie zdruzgotał te plany. Wielka Brytania była teraz wrogiem, a Niemcy podpisały z Rosją pakt o nieagresji. Jednak Hitler wciąż pragnął zniszczenia bolszewików, a w 1941 r. był gotów. Hessa przerażała perspektywa wojny na dwóch frontach, a Hess wierzył, że pokój z Wielką Brytanią był możliwy i nie bez powodu. Część brytyjskiego społeczeństwa sprzeciwiała się wojnie. Wielu arystokratów bało się, że te dwa kraje ponownie ugrzęzną w długotrwałej wojnie na wyczerpanie. Dla nich prawdziwym wrogiem nie byli Niemcy, lecz Rosjanie. Także brytyjski wywiad opowiadał się za pokojem z Niemcami. Wielokrotnie Brytyjczycy próbowali nawiązywać kontakty z Niemcami. Wszystko to dawało Hessowi nadzieję, jednak potrzebował kontaktu w Wielkiej Brytanii.
Obaj byli pilotami, obaj podjęli podobne lotnicze wyzwania, którym sprostali. Hess uznał, że z księciem będzie mógł porozmawiać jak pilot z pilotem o jak najszybszym zakończeniu wojny. Książę także wspomniał w swej publikacji, że traktat wersalski był dla Niemców niesprawiedliwy. Hess prosił listowie księcia o spotkanie w neutralnej Lizbonie, ale list ten przechwycił brytyjski wywiad. W 1941 r. Hess miał już dokładnie sprecyzowane plany pokojowe. Rozpoczął nawet naukę latania na bombowcach. Osobisty sekretarz Hessa był przekonany, że Hitler doskonale wiedział o jego planach, co zdają się potwierdzać niektóre fakty. W końcu Hess wyruszy samolotem do Szkocji. Mimo tego, że leciał nisko, został wykryty przez obserwatora, jednak nie wiadomo, dlaczego go nie zestrzelono. Z powodu problemów z nawigacją, musiał skakać z samolotu. Rozbił się w Południowej Szkocji, a podczas skoku złamał nogę w kostce. Początkowo Hess nie trafił w ręce armii, czy służb specjalnych, ale jako pierwszy rozmawiał z nim polski konsul w Glasgow.