Miość i przyjaźń

Reklama

Religia i wiara Liczyrzepa jest postacią fikcyjną ściśle powiązaną z legendami karkonoskimi. Nazywany jest inaczej Karkonoszem, Rzepiórem, Rzepoliczem lub Duchem Gór. Opowieści o nim sięgają czasów średniowiecznych. Początkowo był to demon o zwierzęcych kształtach, który samym swoim wyglądem budził strach i grozę. Dopiero w siedemnastym stuleciu zaczęto przedstawiać go jako sędziwego staruszka, nierzadko odzianego w myśliwski strój. Skąd dokładnie wzięła się jego nazwa, nie wiadomo, istnieje wiele teorii na ten temat. Jedna z nich powiada, jakoby Liczyrzepa porwał księżniczkę świdnicką. Wcześniej chciała odwrócić od siebie jego uwagę i dlatego nakazała mu, aby liczył w polu rzepę. Gdy zaś się tym zajął, ona uciekła. Legenda o Duchu Gór była najczęściej wykorzystywana w walce z rozmaitymi pogańskimi wierzeniami - w tym celu nierzadko zwano go Panem Janem, co miało Stanowic nawiązanie do świętego Jana Chrzciciela. Jest bohaterem wielu utworów literackich, powstała też niejedna rozprawa naukowa na jego temat.

Twardowski to jedna z najbardziej znanych postaci, jakie pojawiają się w rozmaitych legendach i podaniach ludowych. Wzięły się one od postaci, która prawdopodobnie istniała naprawdę - był nią Jan Twardowski, nadworny czarnoksiężnik polskiego króla Zygmunta Augusta, z pochodzenia Niemiec, który w Wittenberdze studiował magiczne sztuki. Wywoał on ducha zmarłej żony króla. Pan Twardowski zasłynął przede wszystkim z tego, iż sprzedał samemu diabłu swoją duszę, byle by tylko poznać tajniki magicznej wiedzy i ogólnie wiedzy, niekoniecznie magicznej. Podpisał własną krwią cyrograf. Nie miał jednakże w rzeczywistości najmniejszego zamiaru oddawać siłom nieczystym swojej duszy, dlatego też zastrzegł sobie zapis, że odda dusze, ale tylko w Rzymie. Podróży do Włoch wcale nie planował. Diabeł oczywiście okazał się sprytniejszy i zdybał Twardowskiego w karczmie "Rzym". Do piekła go jednak nie uprowadził, gdyż ten mu po drodze uciekł i dał dyla na Księżyc, gdzie zresztą jest po dzień dzisiejszy.

Befana jest wróżką związaną z włoskimi tradycjami - to włoski odpowiednik Świętego Mikołaja roznoszącego w Gwiazdkę podarunki. Befana, chociaż jest wróżką, wygląda niczym wiedźma. To starsza kobieta charakteryzująca się bardzo długim oraz zakrzywionym nosem, odziana w łachmany i latająca na miotle. Jak powiadają legendy, Befana wraz z Trzema Królami miała witać Dzieciątko Jezus na świcie po jego narodzeniu. Na owo spotkanie jednak nie dotarła, gdyż zgubiła drogę. Od tamtego czasu zostawia w domach prezenty dla dzieci - na wszelki wypadek, gdyby któreś spośród nich miało okazać się małym Jezusem. Befana ma we Włoszech swoje własne święto, a przypada ono na dzień szóstego stycznia. Organizuje się z tej okazji rozmaite stragany, wręcza prezenty, szaloną popularnością cieszą się lalki przedstawiające tę wróżkę. Dla Włochów jest to dzień wolny od pracy. Główne imprezy odbywają się na rzymskim Piazza Navona. Jest to dzień przeznaczony na zabawę i radość, dzieci często przebierają się za wróżki.



Tagi: dzieci, postać, wiedza

Struktura strony