W przypadku zaś kanibalizmu rytualnego członkowie rodziny bądź większej społeczności zjadają jednego z bliskich lub wspólplemieńców podczas obrzędów pogrzebowych, chcąc przejąć jego zalety lub uczcić jego pamięć. Pojęcie ludożerstwa patologicznego zarezerwowane jest zazwyczaj dla zjadających swoje ofiary morderców czy częściej dla fikcyjnych złoczyńców, jak Hannibal Lecter, bohater Milczenia owiec. Pomimo tych rozróżnień dla większości antropologów kanibalizm oznacza po prostu regularne, uwarunkowane kulturowo spożywanie ludzkiego mięsa. Dzięki wyprawom odkrywczym które organizowano nieprzerwanie od czasów greckiego historyka Herodota (około 400 roku p.n.e.) aż po początek XX wieku ludy pozostające poza bezpośrednim wpływem europejskiej kultury zostały szczegółowo przebadane i opisane przez podróżników, misjonarzy, żołnierzy i antropologów.
Wszyscy oni przekazali niezliczone, często kontrowersyjne opisy ludożerstwa z najróżniejszych miejsc od Ameryki Środkowej przez wyspy Oceanu Spokojnego po środkową Afrykę. Antropolodzy zaczęli uczestniczyć w tych kulturowych kontaktach dopiero pod koniec XIX wieku, nic więc dziwnego, że do wcześniejszych doniesień na temat praktyk kanibalistycznych odnoszono się z niedowierzaniem. W roku 1979 William Arens, badacz ludzkich kultur ze State University of New York w Stony Brook, dokonał w książce The ManEating Myth (Mit człowiekaludożercy) analizy wszelkich znanych doniesień etnograficznych na temat kanibalizmu. Doszedł do wniosku, że opowieści o przejawach ludożerstwa wśród najrozmaitszych ludów, od Azteków po Maorysów i Zulusów, są zmyślone albo niewystarczająco udokumentowane. Jego poglądy zostały później zakwestionowane, ale pozostała nieufność do podróżniczych opowieści i przekonanie, że opierają się one na niesprawdzonych faktach: „Antropologia nie spełniała zwyczajowych standardów dotyczących faktografii i ścisłości rozumowania przestrzeganych i wymaganych w innych dziedzinach.
Zamiast tego zadowalała się bezkrytycznym przyjmowaniem zbiorowych przekonań i z lekka tylko skrywanych uprzedzeń, z jakimi ludzie z kręgu cywilizacji Zachodu podchodzili do innych kultur.” Krytykowani przez Arensa antropolodzy nie ograniczali swych sądów do czasów współczesnych. Wiele szczątków wykopywanych przez archeologów w Europie czy gdziekolwiek indziej interpretowano nieodmiennie jako świadectwo domniemanego kanibalizmu dawnych ludzi. W roku 1871 amerykański pisarz Mark Twain wypowiedział się na ten temat w jednym ze swych esejów, zebranych później w książce Life as I Find It (Zycie jak je widzę): „Oto mamy stos wymieszanych kości prehistorycznych ludzi i zwierząt, z których nie da się w żaden sposób wyczytać, czy to człowiek zjadał niedźwiedzie, czy może sam został pożarty; ale paleontologia przeprowadza w piątym okresie geologicznym swoje śledztwo i stwierdzając ślady «nieprzyjemnych» faktów, które zdarzyły się w czwartorzędzie, spokojnie obarcza tym CZŁOWIEKA, a potem sumuje wszystko, co ma być dowodem jego KANIBALIZMU.