Spowiedź
Na większości pielgrzymkowych portali znajdujemy informację, że przed pielgrzymką lub w jej trakcie należy przystąpić do sakramentu pokuty. Rzeczywiście w czasie trwania pątniczego marszu na Jasną Górę, widać szeregi ludzi, którzy przystępują do spowiedzi.
Pokazują w ten sposób, że odcinają się od grzesznego życia, tym samym w całości poświęcają swoje serce i umysł Maryi. Oczywiście są też tacy, którzy robią to tylko z przykrego obowiązku, jednak dla większości, to prawdziwa lekcja życia, okazja do szczerej rozmowy z kapłanem. Księża ten "obowiązek" spowiedzi określają mianem zrzucenia jarzma grzechu, złożenie hołdu Maryi, która tak naprawdę kocha nas "mimo grzechów oraz wad". Wielu pielgrzymów mówi, że po takim sposobie udzielania rozgrzeszenia czują się lepsi, nie ma tutaj bariery, jaką dla wielu jest konfesjonał, jest za to spokojna rozmowa o wszystkim - rodzinie, problemach, obowiązkach. Spowiedź to z całą pewnością element terapii, któremu poddają się prędzej czy później wszyscy katolicy, a przecież oczyszczając swoje serce stajemy się lepsi. Podobno.
Cel osiągnięty
Cel osiągnięty! Trasa okupiona była łzami, nie raz bolały nogi, a ze zbyt mocno opalonej twarzy schodziła skóra. Ale udało się! Kiedy na alejach pojawiają się pierwsze grupy widać spontaniczną radość pielgrzymów, którzy wreszcie doszli do Maryi, mimo, że wszyscy są bardzo zmęczeni słychać głośny śpiew.
Ludzie tańczą, klaszczą, skaczą. Wszyscy milkną dopiero w kaplicy cudownego obrazu. Wtedy każdy indywidualnie rozmawiają z Tą, dla której pokonał tyle kilometrów. Ludzie proszą czarną Madonnę o zdrowie dla najbliższych, dziękuję za szczęśliwe narodziny dziecka, proszą o błogosławieństwo na nowej drodze życia. Przepraszają za wszelkie zło, jakie uczynili swoim najbliższym i nie tylko. Opowiadają historie swojego życia, przekonani, że wszystko, z czym przychodzą zostanie zaniesione przed oblicze samego Boga. Ludzie dziękują za każdy dzień bez alkoholu, narkotyków, czy papierosów, zadają pytania, na które często w żadnym innym miejscu nie umieliby znaleźć odpowiedzi. I chociaż rozmowa z Matką wszystkich ludzi jest bardzo krótka, to i tak daje wiele radości, wycisza i przywraca wiarę w lepsze jutro.