Strach przed kościołem
Zmuszanie dzieci do katechez przed laty uważaliśmy za nietakt. Samo wprowadzenie jednak religii do szkół jest już po prostu edukacyjna głupota. Najgorsze w tym wszystkim, że kościoła wszyscy się boja.
Niektórzy politycy w wiernych szukając kapitału wyborczego podlizują się kościołowi jak tylko się da, inni mimo że kościoła nienawidzą, to boja się słówkiem odezwać. Nie oszukujmy się, Polaka rządzi kościół. Wprawdzie ustaw póki co biskupi nie podpisują, ale nikt przeciwko kościołowi nie wystąpi. Wystąpiłby bowiem przeciwko najbogatszej instytucji na świecie.Dużą rolę w tym wszystkim na bardzo silny pontyfikat Jana Pawła II. Kościół na nim opierał swoją władzę przez cała lata. Tak na pewno będzie jeszcze przez kolejna dekadę. W tym wszystkim ze strachu "pod siebie" robią nawet politycy, którzy nie potrafią otwarcie wystąpić przeciw wszechwładnemu i często bezczelnemu kościołowi. Z tych samych powodów długo jeszcze nie będzie w polce legalizacji in vitro i aborcji.
Bezczelność duchownych
Chrześcijaństwo to najbardziej popularna religia świata. Budzi jednak wiele kontrowersji. Szczególnie przez wzgląd na majątek, kościół bowiem jest najbogatsza instytucja na świecie. Już za czasów średniowiecza chrześcijanie grabili inne zakony, między innymi miliardów w złocie skonfiskowane Templariuszom.
Najbardziej jednak bulwersują duchowni. Księża coraz częściej popełniają wielkie i głośne przestępstwa, ale prawie nigdy nie są za to karani. Kościół tuszuje wszystko.Tu już nie chodzi o słynnego ojca rydzyka, choć ten rzeczywiście jest bezczelny. Księża chrześcijańscy coraz bardziej kojarzeni są w Europie z pedofilią i gwałtami. Najbardziej głośno o duchownych z Irlandii, ale prawda jest taka, że tego typu procedery są wszędzie. Zaczynając od misji, czyli tam, gdzie księża wciąż mają autorytet i są nietykalni. W Polsce także głośno o seksualnych wyczynach księży, tutaj jednak wciąż bazuje się na autorytecie Jana Pawła II i wciąż wszystkie przestępstwa z udziałem księży się tuszuje.